WISHLISTA 2020 / kosmetyki, ubrania i akcesoria

Bardzo długo zastanawiałam się, czy publikacja wishlisty w tym roku ma sens, powodów miałam kilka, zaczynając od tego, że piszę bardzo nieregularnie i nie jestem pewna, czy kogoś zainteresuje, to co chcę kupić w tym roku. Po drugie, gdyż tak naprawdę na liście mam niewiele rzeczy, za to wyłącznie te, na których mi bardzo zależy; ot kilka kosmetyków, które mam zapisane od pewnego czasu i na które będę sugestywnie wymieniać to co mi się skończy. Na bardziej lifestylowej liście umieściłam raczej większe zakupy, na które albo muszę odłożyć pieniądze, albo chcę by były dobrze przemyślane. Na drobnostki pozwalam siebie zwykle bez przesadnego planowania, więc nie znajdziecie tu raczej nic takiego, przynajmniej w mojej ocenie. Wydaje mi się, że nie jestem osobą lubiącą wiele głupotek i naprawdę nie potrzebuję specjalnej dyscypliny w tej kwestii, a tak trochę postrzegam ostatnio listy zakupów. Zapraszam do zajrzenia na moje listy; oto rzeczy, na których najbardziej zależy mi w 2020!





Jak widzicie mam na liście "aż" dwa kosmetyki kolorowe,  posiadam sporo różnych kosmetyków do makijażu, które chcę wykorzystać i pomimo że wiele nowości oczywiście mnie kusi, to na razie chcę przystopować i zrobię wyjątek tylko dla produktów marki Natasha Denona, pewnie w tzw. praniu wyjdzie tego trochę więcej, ale założenia są ciągle minimalistyczne. Dzięki miniaturą Maroccanoil jestem pewna, że gdy skończę kosmetyki z Joico, które używam to będzie mój numer jeden w pielęgnacji włosów. Przepięknie nawilżają i bardzo wygładzają, byłam zachwycona, mam nadzieję, że pełne opakowania mnie nie zawiodą. Na ten rok zaplanowałam także dalsze poszerzanie szafy o produkty polskich marek, najbardziej zależy mi na płaszczu i to na niego zapewne padnie w pierwszej kolejności. A także w końcu podjęłam decyzję o zakupie roweru, do której zbieram się już chyba 3 rok i teraz już się nie wycofam, gdyż zdecydowałam się na markę Le Grand i konkretny model, czyli Madison. Ale wszystko to już niej więcej wiecie przeglądając grafiki. Jest jednka jeszcze coś o czym chciałabym powiedzieć: sądzę, że warto podsumować ubiegłoroczną listę [ZNAJDZIECIE JA TUTAJ]. Z listy lifestylowej kupiłam wszystko, natomiast założenia kosmetycznie zupełnie mi się rozjechały. Po próbce kremu D'Alchemy nie zdecydowałam się jednak kupić pełnego opakowania, a po rozczarowaniach kosmetykami COSRX nie kupiłam już nic więcej, czyli kremy z listy po prostu wypadły. Nigdzie też nie udało mi się zamówić produktów Glossier, szczerze sądziłam, że będzie to prostsze: marka ciągle nie wysyła do Polski, a dystrybutorów ciągle brak. Podsumowując z 9 rzeczy na liście, kupiłam 5.

Tak oto podsumowałam listę z 2019, przedstawiłam Wam plany na ten rok. To jedna z kilku list, jakie utworzyłam w tym roku, m in. mam listę z miejscami do zobaczenia w tym roku; jestem jak widzicie mocno zafocusowana na tym pukcie. Ciekawi mnie oczywiście, czy robicie listy i jeśli tak to, co umieściliście na swoich w tym roku?

Do usłyszenia Karolina!

Komentarze

Newsletter