Gosh, Golden Glamour, Giant Sun Powder (Duży puder brązujący) #recenzja

Mam dość pisania o wadach; wielu wadach, wielu produktów, co ostatnio robiłam bardzo często. Postanowiłam zrehabilitować się i nastroić...


Mam dość pisania o wadach; wielu wadach, wielu produktów, co ostatnio robiłam bardzo często. Postanowiłam zrehabilitować się i nastroić bardziej pozytywnie pisząc o pewnym bronzerze, a czeka on już bardzo długo czeka bym napisała o nim pełną notkę. Na moim blogu wspominałam go już wielokrotnie, najczęściej jako ulubieńca; sprawdził się w czasie karnawału, podczas imprez, sprawdza się też w słoneczne letnie dni :)  O tym jak lubię bronzery mówiłam już nie raz; zawsze się powtarzam. To, że dopiero piszę ten post to bardzo duże zaniechanie z mojej strony, że tak lubiany przeze mnie produkt tak długo czekał ukryty w mojej kosmetyczne na swoje pięć minut.


Nie jest to kosmetyk, który ujmie wszystkich, dla niektórych będzie tandetnie złoty; inni powiedzą, że to nie bronzer, bo nie nadaje się do konturowania (owszem nie nadaje się). Moim zdaniem to produkt wielofunkcyjny rozświetlacz i bronzer w jednym, o złoto-pomarańczowym odcieniu, którym świetnie rozświetlimy i podkreślimy policzki, oraz wymodelujemy ramiona, czy podkreślimy i  dodamy blasku całej skórze.


Produkt nie bez powodu ma w nazwie słowo gigant, rzeczywiście jest olbrzymi, moim zdaniem nie do zużycia jeśli nie zajmujemy się makijażem zawodowo. Za 28g zapłacimy ok 70zł, produkt teoretycznie jest zdatny do użytku przez 18 miesięcy od otwarcia; ma też notkę do kiedy najlepiej go zużyć, mój ważny jest do sierpnia 20016 i własnie do tego czasu mam zamiar go używać. Mam go od grudnia 2014 i zużycia wciąż nie widać, a jak pisałam sięgam po niego w rożnych sytuacjach. 



Ma piękny złoty odcień, który nie każdemu będzie pasował i nie każdemu będzie się podobał. Daje niesamowity efekt rozświetlenia, idealny do podkreślania opalenizny. Nie jest to stanowczo produkt do konturowania. Niesamowicie ociepla kolor skóry; sprawdzi się na zmęczonej skórze, gdyż doda jej zdrowszego koloru. Ma fantastyczna lekko mokrą konsystencje, którą najczęściej spotyka się w bardzo drogich kosmetykach, tu cena w porównaniu z wielkością, nie jest jakaś przesadnie wysoka. Choć może lepiej by był też dostępny w mniejszej wersji :) Wówczas nie było by problemu z pożegnaniem się z produkt, gdy jeszcze sporo go zostaje, a skarb zawsze szkoda wyrzucić. Produkt nie uczula, nie zapycha, nie wchodzi w rozszerzone pory. Opakowanie jest wielkie i ciężkie, ale taki to już produkt, ma za to proporcjonalnie duże lusterko :)

Świetny produkt, oczywiście można się przyczepić do formatu, że za duży  i nie nadaje się do zabierania w podroż, czy do torebki... Ale pomijając to jest to genialny produkt szczególnie na lato dla opalonej skóry, czy jako dodatek do makijażu wieczorowego :) Warto jednak brać przy wyborze pod uwagę swój kolor skóry i to co nam pasuje. Dla mnie ten puder to ideał.
pozdrawiam Karolina WeeMini!

 ↓↓ OBSERWUJ BLOGA, JEŚLI CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO Z POSTAMI ↓↓

PODOBNE POSTY

10 komentarze

  1. Ja bym go używała także jako cień do powiek! Piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba właśnie czegoś takiego szukałam na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda pięknie <3 Szkoda że mam za grubą twarz do takich drobinek, bo malowaaaaałabym... :)

    www.mamawplaskimobuwiu.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście mocno złoty ten odcień - wyraźnie go widać na tym zdjęciu na palcach, ale tak czy inaczej jest naprawdę ładny. Myślę, że nie tylko pod kątem wieczorowego wyjścia, ale właśnie na lato, tak, jak piszesz. W jakiej drogerii kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam w drogerii sieci "Sekret Urody" :) To jedyna posiadająca "większy" asortyment drogeria w moim rodzinnym miasteczku :) Widziałam je także w Hebe :) Pozdrawiam!

      Usuń

@weemini