Catrice, All Matt Plus, podkład / recenzja

Moja skóra ostatnio zwariowała, wszystko zaczęło się od reakcji alergicznej po użyciu próbki kremu nawilżającego firmy Ziaja ;/ Na jedn...



Moja skóra ostatnio zwariowała, wszystko zaczęło się od reakcji alergicznej po użyciu próbki kremu nawilżającego firmy Ziaja ;/ Na jednym z policzków wyskoczyło mi okropne uczulenie i parę dni zmagałam z zaczerwienioną i okropnie suchą skórą. Wszystkie kosmetyki złuszczające, zamieniłam na silnie nawilżające, lub natłuszczające. Po około tygodniu stan mojej cery wrócił (w miarę) do odpowiedniego poziomu nawilżenia. W najgorszym stanie pozostał mój nos; ciągle brakuje mu nawilżenia. Używany do tej pory podkład Korres "Pomergranate", który do tej pory był dla mnie idealny, w walce z tak przesuszonym nosem przegrał - wiadome jest to, iż nie istnieje podkład, który nie podkreślił by suchych skórek w takiej sytuacji; jednak podkład Korresa niespodziewanie zaczął mi się także ważyć, lub zupełnie znikać z nosa, od razu po nałozeniu - co wcześniej nie miało miejsca. I tak w moje ręce trafił podkład Catrice "All Matt Plus". Jest to produkt matujący; mający jednak nawilżającą i beztłuszczową formułę. Opakowanie sprawiło mi na początku nie lada wyzwanie, gdyż dozownik tak mocno osiadł w zamknięciu, że przez kilka pierwszych użyć byłam przekonana, iż to produkt bez pompki :) Aż w końcu zupełnym przypadkiem, przy odkręcaniu pojawiła się pompka - jak wyczytałam w internecie, nie tylko ja miałam taki problem :) Reszta opakowania, to przejrzysty "słoiczek", w którym widać zużycie; podkład "schodzi " równomiernie, nie osadza się na ściankach, dzięki czemu możemy zużyć praktycznie cały produkt do końca. Zapach podkładu jest intensywny, mnie nie przypadł do gustu, kojarzy mi się z kosmetykami z minionej epoki. Zbyt ciężki jak na kosmetyk, używany codziennie. Wydajność zaliczyłabym do umiarkowanej; przedstawione zużycie na zdjęciu to około 1/3 flakonu po miesiącu stosowania. Konsystencję określiłabym jako stałą zamieniającą się w płynną pod wpływem ciepła. "All matt plus" należy do "mokrych" podkładów; w rozprowadzaniu przypomina podkłady z Bourjois; przy nakładaniu pędzlem, może pozostawiać smugi, czy podkreślać włoski na twarzy. Jednak samo działanie, jest skuteczne, a w mojej wyjątkowej sytuacji sprawdził się zaskakująco dobrze. Po pierwsze krył, jest to raczej średnie krycie, po drugie ładnie wyrównywał koloryt. Co najważniejsze -nie ścierał się z nosa i nie ważył się. Nie działo się z nim nic dziwnego, czy niepożądanego. Dobrze zgrał się z moim mineralnym pudrem z MAC; ale tak samo współgrał z pudrem z Essence, MUR, czy Rimmel; gdyż przy deszczowej aurze szukałam mu najlepszego kompana. Jeśli chodzi o matowienie, to tu efekt nie jest zadowalający jeśli szuka się pełnego matu. Mnie akurat tym razem nie o to chodziło, więc nie rpzeszkadzało mi to, iż z biegiem czasu stawał się satynowy. Podkład nie tworzy matowej maski, idealny mat można uzyskać od razu po nałożeniu (może też z mocnymi pudrami - tego nie wiem), z czasem znika on i daje bardzo naturalny efekt. na pewno nie zadowoli użytkowniczek Revlon "Colorstay", czy "Doubel wear" od Estee Louder W obecnych warunkach atmosferycznych, w ciągu dnia produkt ściera się, ale bardzo równomiernie, co zaskoczyło mnie najbardziej; gdyż to rzadka cecha u podkładów z tego przedziału cenowego. Produkt mnie nie zapcha, ani nie uczula; współgrał nawet z już podrażnioną cerą. Nie wysuszył i na pewno też nie nawilżył, jednak tak jak napisałam dla mnie w tym momencie najważniejsze było, iż nie wzmagał przesuszenia. Za produkt zapłacimy około 27zł za 30 ml. Mój odcień to 020.





 ↓↓ OBSERWUJ BLOGA, JEŚLI CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO Z POSTAMI ↓↓

PODOBNE POSTY

33 komentarze

  1. Kupiłam go ostatnio i czeka w kolejce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj nie znam się na tym, muszę się podszkolić. Fajny post. Pozdrawiam, Wesołych Świąt.

    http://onlybyme7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. z chęcią bym spróbowała, ale muszę teraz wykończyć wszystkie moje z rimmela :) dla mnie są najlepsze :)

    http://ewciakkkk.blogspot.com/2014/12/christmas-time.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Już od jakiegoś czasu mam na niego ochotę (zaczęło się od starej wersji ;)) ale jeszcze mi się nie udało go kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja musze zużyć stare żeby cokolwiek nowego kupować..

      Usuń
  5. Niestety nie dla mnie, potrzebuję bardzo silnego matowienia. Może gdy opanuję moją cerę, to się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi się on nie sprawdził niestety...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam go nigdy, jak widać ogromny plus to właśnie to, że kosmetyk nie osiada na ściankach. Może kiedyś go wypróbuję bo póki co mam co używać. :<

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja póki co używam podkładu Sephory, tego nie miałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam tylko i wyłącznie podkładów mineralnych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. dobrze że to uczulenie tylko tak się skończyło, a sprawdziłaś datę ważności? bo te próbki niby gratis i nigdy nic nie wiadomo

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana pierwsze, co to własnie pomyślałam "o ty głupia, pewnie nie ważne, a ty nie sprawdziłaś?" - ale jednak ważne i to do 2016 ;/ po porostu krem nie dla mnie ;/

      Usuń
  11. A ja właśnie szukam jakiego fajnego podkładu drogeryjnego i tak sobie myśle, że po Twojej pozytywnej opinii kupię ten :) Szukam właśnie czegoś o nawilżającego, ale o matowym wykończeniu - nawet nie wiedziałam, że taki podkład istnieje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja rzadko używam podkładów;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kończy mi się podkład, więc może wypróbuję ten :)

    OdpowiedzUsuń
  14. czaiłam się na niego nie raz, ale nigdy nie było mojego odcienia, po Twoim poście stwierdzam że mógłby być dla mnie za ciężki i ten zapach...jestem z tych wrażliwszych na zapachy. Miło się czytało:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chciałabym Cię poinformować, że zostałaś nominowana do LIebster Blog Award szczegóły na http://mugsbeauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy podkład , może się za nim rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja obecnie używam lirene glam i mat, i wieki miną jak go skończę...

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj nawet na zdjęciu widać, że jest bardzo ciężki. Nie dla mnie on :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubie z Catrice kamuflaż, podkładu nie miałam, muszę na żywca obadać, bo wygląda bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaciekawiłaś mnie nim nigdy jeszcze nie miałam ale chętnie przyjrzę się mu bliżej:)

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawie się zapowiada, muszę wykończyć najpierw ten który posiadam

    OdpowiedzUsuń
  22. Zawsze mnie interesował, ale najjaśniejszy kolor jest dla mnie za ciemny :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kupiłam ten podkład jakiś czas temu i użyłam raz-ma strasznie pomarańczowy odcień :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej! Otagowałam Cię tutaj :)
    http://skleping-mode-on.blogspot.com/2014/12/tag-liebster-blog-award-po-raz-drugi-o.html

    OdpowiedzUsuń
  25. Może go kupię bo zastanawiałam się jaki tym razem wypróbować ;)
    Zapraszam do mnie: http://aniesx3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. wydaje mi się, żę dla mnie byłby za gęsty, współczuję Ci uczulenia, moja skóra jest przyzwyczajona do kwasów i kosmetyków złuszczających ale i tak zawsze należy podchodzić do nich ostrożnie

    OdpowiedzUsuń
  27. z tego wszystkiego chyba najbardziej podoba mi się flakon;)
    Zdrowych i spokojnych Świąt...

    :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Podoba mi się jego konsystencja, chociaz piszesz, że jest zbyt ciężki.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie znam go, chętnie wypróbuję podkłady catrice, bo coraz częściej czytam o nich dobre rzeczy

    OdpowiedzUsuń
  30. Posiadałam ten podkład, raz nałożyłam go na twarz i jego intensywny zapach skutecznie mnie odstraszył - oddałam go koleżance, która wręcz przeciwnie była z niego bardzo zadowolona.
    Jestem wrażliwa na zapachy, więc pewnie dlatego tak szybko poddałam się w testach tego produktu.
    Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń

@weemini