Pantene Pro-V Intensywna Regeneracja Lekka odżywka w piance pod prysznic / recenzja

Odżywkę   Pantene Pro-V  Intensywna Regeneracja w pianc e kupiłam przez przypadek, śpieszyłam się i wrzuciłam ją do koszyka myśląc, że...


Odżywkę  Pantene Pro-V  Intensywna Regeneracja w piance kupiłam przez przypadek, śpieszyłam się i wrzuciłam ją do koszyka myśląc, że to inny produkt Pantene, a dokładnie piankę nawilżającą, którą już kiedyś miałam. Skoro jednak już do mnie trafiła, to podzielę się z Wami tym, co o niej sadze.

Opis producenta:
Lekka odżywka w Piance Pantene Pro-V zapewnia delikatnym, cienkim włosom wszystkie niezbędne składniki odżywcze, bez efektu obciążenia. Twoje włosy staną się łatwe do rozczesania, jedwabiście miękkie i lekkie.


Formuła Lekkiej Odżywki w Piance Pantene Pro-V
Lekka konsystencja pianki umożliwia równomierne rozprowadzenie, pielęgnuje i regeneruje włosy na całej długości, a po spłukaniu nie pozostawia niepożądanych osadów obciążających delikatne, cienkie włosy.


Przeznaczenie: 
Cienkie, delikatne włosy, które tradycyjne odżywki obciążają


Opakowanie i zapach:
Metalowa tuba z plastikowym atomizerem, wszystko białe opatrzone delikatną grafiką. Pianka pachnie charakterystycznie dla produktów Pantene do włosów. Dla mnie jest to zapach właśnie Pantene, który od lat się nie zmienia, to raczej słodki zapach, choć owocowy.


Konsystencja:
Zbita pianka, dość sucha - wygada jak bita śmietana do jedzenia ;p Łatwo się ja nakłada, nic nie spada z ręki i z włosów, konsystencja na pewno godna pochwały. Wydajność zaskakująca, oczywiście jak na piankę, mi wystarczyła na aż 7 użyć, a nie oszczędzałam jej, bo mam bardzo dużo włosów i bałam się, że mniejsza ilość mi nie wystarczy, możliwe wiec, że przy delikatnych włosach będzie jeszcze wydajniejsza. Mnie zaskoczyła.


Działanie:
Zacznę od tego, że mam włosy gęste i jest ich dużo, naprawdę mam co nosić na głowie, wiec produkt z  założenia nie jest dla mnie; jednak nie wypadł tak źle jak się spodziewałam, że być może. Z racji, że odżywkę kupiłam przypadkiem nie miałam szczególnych oczekiwań, a raczej byłam pełna obaw. Jestem pewna, że odżywka nie obciąża włosów w moim przypadku dodaje im wręcz lekkości i mam po jej zastosowaniu niezłą szopę, choć mnie nawet ten efekt się podoba! Włosy dobrze się rozczesuj i są miękkie w dotyku, choć nie jedwabiste i nie idealnie gładkąie. Nie zauważyłam, aby odżywiła je jakoś szczególnie, ale po jej użyciu jak już wspomniałam wygadały dobrze. Moje włosy po jej użyciu były błyszczące i pachniały przez długi czas zapachem odżywki, choć stosowałam na nią jeszcze odżywkę w spray innej marki. 


Cena i dostępność:
W Rossmannie kupimy ja za 14,99 w cenie regularnej; ale dość często jest w promocji za ok 11. Jest łatwo dostępna, wszędzie tam gdzie produkty Pantene, widziałam ja we wszystkich popularnych sieciach drogerii i w prawie każdym markecie z działem drogeryjnym.


Podsumowanie:
Zaskakująco fajna odżywka, którą traktowałam bardziej jako ciekawostkę niż faktyczny kosmetyk. Ułatwia rozczesywanie, nabłyszcza i nie obciąża; to tego konsystencja pianki sprawia, ze korzysta się z niej bardzo przyjemnie. Myślę, że idealnie sprawdzi się u osób z delikatnymi włosami i tako owe będą zadowolone. Nie regeneruje, ale sami dobrze wiecie, że rzadko który drogeryjny produkt to robi, nie mniej jednak po zasosowaniu nawet moje włosy wyglądały dobrze. Polecam, ale jednak głównie dla cienkich włosów, które łatwo obciążyć. 

pozdrawiam Weemini!

 ↓↓ OBSERWUJ BLOGA, JEŚLI CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO Z POSTAMI ↓↓

PODOBNE POSTY

5 komentarze

  1. oj takie produkty nie są dla mnie, jakoś nie specjalnie mam zaufanie do ich działania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje włosy bardzo ładnie po niej lśniły, ale niestety nie dociążała ich tak, jakbym chciała :C Przez to szybko się odgniatały i nie wyglądały zbyt estetycznie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bylam zachwycona kuracja od Pantene :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie ciekawi jej konsystencja, odżywki w piance jeszcze nie miałam. Bardzo dobrze wspominam dotychczas stosowane kosmetyki Pantene, więc z przyjemnością wypróbuję również piankę.

    OdpowiedzUsuń

@weemini