The Balm, Mary - Lou Manizer / recenzja

Rozświetlacz ten kupiłam ponad rok temu, stacjonarnie w niedostępnej już w naszym kraju już perfumerii Marionnaud; od tamtej pory używam ...

Rozświetlacz ten kupiłam ponad rok temu, stacjonarnie w niedostępnej już w naszym kraju już perfumerii Marionnaud; od tamtej pory używam go niemal codziennie i choć staram się unikać takich słów, to tym razem nie widzę żadnej przesady... Mary - Lou the Balm jest genialnym rozświetlaczem.  
Rozświetlacz ma dodawać skórze blasku, ukrywać zmęczenie i pomagać w profilowaniu twarzy,  Mary-Lou nadając równy łatwy do uzyskania efekt, dzięki temu w kilku ruchach pojawia się efekt tafli. Produkt ma świetną konsystencje, jest bardzo mocno napigmentowany, oraz łatwo się rozciera i nie zostawia plam, nie posiada także drobinek :) A do tego wszystkiego jest naprawdę trwały. Zastosowany na różne cześć twarzy, czy dekoltu uwypukla to co trzeba, można go traktować także jako cień do powiek. Ja oprócz modelowania nim szczytu kości policzkowych,  często rozświetlam nim wewnętrzne kąciki oczu i miejsce pod łukiem brwiowym. Stosowany u mnie od roku, jest prawie w nienaruszonym stanie, mam wrażenie, że wszystkie ubytki powstały w skutku częstego przewożenia go, a nie zużycia :) Opakowanie produktu jak we wszystkich produktach the balm jest bardzo ładne :) w tym przypadku jest też solidne, dość ciężkie i z dobrym zamknięciem; puzderko zawiera lusterko.  Moim zdaniem cena jest adekwatna do wielkości i wydajności jaką otrzymujemy, ale warto podkreślić ze jest to ok 60 zł w wiarygodnych źródłach, niestety produkty the balm nie są dostępne już stacjonarnie, a na allegro pojawia się wiele ich podróbek, więc należy być ostrożnym. 

Mimo, iż nie rozpisywałam się jakoś szczególnie długo, wypisałam wam jego wszystkie najważniejsze cechy, tworząc mam nadzieję przydatną charakterystykę. Gdy produkt jest dobry nie potrzeba zbędnych słów. Osobiście polecam! Mając tylko jedno "ale": boje się, ze produkt ten szybciej znudzi mi się, niż go zużyj... Póki co jednak ciągle jestem nim zachwycona :)

 ↓↓ OBSERWUJ BLOGA, JEŚLI CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO Z POSTAMI ↓↓

PODOBNE POSTY

3 komentarze

  1. Nigdy nie słyszałam it ej firmie. Ja osobiscie używam diora. Zapraszam do mnie : http://vicirage.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pudełko wygląda uroczo :)
    Zapraszam na mój raczkujący blog www.lady-lepida.blogspot.com
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlaczego te produkty tyle kosztują? heh :P

    OdpowiedzUsuń

@weemini