Ranking kremów nawilżających 2016 / Kiehl's, Korres, The Body Shop, Evree, Bielenda, Clarins

Krem to podstawa i niezbędny kosmetyk, myślę że to oczywiste i nikogo nie muszę do tego przekonywać. Dla mnie podstawą jest krem nawilża...


Krem to podstawa i niezbędny kosmetyk, myślę że to oczywiste i nikogo nie muszę do tego przekonywać. Dla mnie podstawą jest krem nawilżający, oczywiście jeśli dostrzegam stosując go jakieś dodatkowe profity, tym jestem szczęśliwsza i lepiej go oceniam. Ważne jest dla mnie przede wszystkim, by skóra była jędrna, gładka i miała odpowiedni poziom nawilżenia. Biorąc pod uwagę moje 24 lata, to właśnie to powinien fundować mi każdy krem przeznaczony dla kobiet dorosłych, nie zmagających się z niedoskonałościami. Jak się jednak okazuje nie jest to takie oczywiste, dlatego zebrałam wszystkie kremy, które stosowałam w tym roku i podsumować je. 



6. CLARINS DAILY ENERGIZER CREAMTen krem ma wiele plusów: ładne i solidne opakowanie, piękny zapach, świetną konsystencje i naprawdę idealne się wchłaniania. Niestety nie nawilżał, a właściwie robił to tak nieznacznie, że moja normalna skóra nabawiła się suchych skórek wokół nosa w trakcie stosowania go. Wszystko to sprawia, że trafia on na ostanie miejsce mojego zestawienia./PEŁNA RECENZJA/




5. BIELENDA ARGAN+MAKADAMIA+MARULA Krem zamknięty jest w solidnym szklanym słoiczku z plastikową nakrętką, ma intensywny zapach. Najważniejsze krem ma bardzo lekką konsystencję i czuć w niej dużą zawartość wody. Jest lekki, delikatny i dobrze się wchłania i zostawia skórę gładszą w dotyku po nałożeniu i wsiąknięciu, ale jej nie obkleja; także nadaję się pod makijaż. Jenak jest numerem pięć ponieważ z czasem zaczął mnie zapychać, a w zestawieniu są też dużo lepiej nawilżające kremy. 





4. KORRES ALMOND BOSSOMJestem fanką marki Korres, ale ten krem choć jest dobry i nieźle nawilża, nie został moim ulubionym. Do czego się przyczepię: mimo naturalnego składu, przy dłuższym stosowaniu, krem zapychał mi czoło i wysypywały mnie podskórne grudki. Zapach dla mnie był za intensywny (szczególnie o poranku, jestem bardzo wyczulona), no i cena nie jest najniższa. Za to uwielbiałam jego konsystencję i opakowanie. Seria Wild Rose, którą używałam w ubiegłym roku na pewno znalazłaby się wyżej w takim zestawieniu, ale oceniam tylko kremy z 2016 :)
 /PEŁNA RECENZJA/ 




3. KIEHL'S ULTRA FACIAL CREAM
Wiele z Was pewnie jest zaskoczone i zapyta dlaczego dopiero 3 pozycja? Ze względu na to, że próbka kremu mnie oczarowała - bo wygładziła skórę, nawilżyła ją, a wręcz upiększyła. Niestety ostatecznie opakowanie pełnowymiarowe mnie rozczarowało, choć nie na tyle bym powiedziała, że to zły krem. Po prostu mniej więcej w połowie słoiczka (krem był ciągle ważne i przechowywany w odpowiednich warunkach) moja skóra była bardzo chropowata i straciła na gęstości. Nie mniej jednak krem świetnie nawilżał, z racji jednak na jego cenę i średnie zadowolenie, nie mogę umieścić go wyżej. Plusem nie mającym większego znaczenia jest proste, dość lekkie opakowanie.



2. EVREE ESSENTIAL
Oto najtańszy krem w zestawieniu, jestem z nim na bieżąco, bo to właśnie go stosuje obecnie na co dzień.  Czy dziwi mnie jego wysoka pozycja? Absolutnie nie, już po pierwszym tygodniu, skóra wyrównała mi się (stosuje go bezpośrednio po Kiehl's), w kolejnych zniknęła kaszka z czoła i przywróciła się odpowiednia gęstość skóry - wszystko w niecały miesiąc. Najważniejsze kryterium nawilżenie było widoczne od samego początku. Właśnie mijają dwa miesiące stosowania, a w słoiku jest go trochę mniej niż połowa, co świadczy że jest też bardzo wydajny. Krem jest treściwy, chwilę się wchłania, ale nie obkleja skóry. Opakowanie jest szklane z plastikową zakrętką, nie wyszukane, ale za to proste; mnie nie razi. W tej cenie - ideał.




1. THE BODY SHOP VITAMIN E 
Mówiąc szczerze, jestem zaskoczona tym wynikiem; gdy stosowałam ten krem byłam z  niego bardzo zadowolona, nie miałam mu nic do zarzucenia, ale wydawało mi się że kompletnie nie zapadnie mi w głowie, a tu proszę! Dlaczego TBS Vitamin E zasługuje na wygraną mojego zestawienia? Bo świetnie nawilża, nie wywołuje niepożądanych skutków ubocznych, a dodatkowo ma wysoki filtr ochronny, a nie bieli i dobrze się wchłania :) Stosunek ceny do pojemności i wydajność jest także bardzo pozytywny, choć nie jest to tani krem. Dodatkowo opakowanie z pompką jest nie tylko bardzo ładne, ale wygodne i sterylne. OTO ZWYCIĘZCA I MÓJ TEGOROCZNY KREM BEZ WAD.


KONIECZNIE PODZIELCIE SIĘ ZE MNĄ SWOIM 
ULUBIONYM KREMEM NAWILŻAJĄCYM I
DAJCIE ZNAĆ JAK OCENIACIE MÓJ RANKING :)

pozdrawiam Karolina

PODOBNE POSTY

0 komentarze

@weemini