Strobing - czyli nowy trend w makijażu

Jeśli ciągle nie opanowałyście do perfekcji konturowania a'la  Kim Kardashian , w końcu nie musicie się tym przejmować (o ile w ogóle k...

Jeśli ciągle nie opanowałyście do perfekcji konturowania a'la Kim Kardashian, w końcu nie musicie się tym przejmować (o ile w ogóle kiedyś tak się działo ;p ).  Po wielkim bumie na konturowanie, trend ten zaczął tracić na sile, a tendencje zaczęły się odwracać. Dużo mówiło się o inspiracji Azją, naturalnym blaskiem i grą światła, ale wyłącznie pod postacią rozjaśnienia i efektu glow. Powoli bronzer ustępował miejsca rozświetlaczowi, aż w końcu sam zaczął odgrywać role pierwszoplanową. Teraz czas na Strobing!
Jeśli słyszycie tę nazwę po raz pierwszy, lub znana jest Wam już doskonale, ale ciekawi Was czy powiem coś nowego, to trafiłyście w dobre miejsce :))



O co tyle krzyku? Cóż w makijażu tym wykorzystujemy grę światła, tak jak w fotografii (od niej też wywodzi się nazwą Strobing), potrzebujemy wyłącznie rozświetlacza, by w odpowiedni sposób wymodelować twarz, tak tak tylko jednego produktu. Dzięki temu efekt jest dużo bardziej naturalny, niż w przypadku królującego do niedawna mocnego konturowania z bronzerem, rozświetlaczem, korektorem i nie wiadomo czym jeszcze ^^ Całość jest też mniej wymagająca, możemy poświecić jej mniej czasu i poprawić w dowolnym momencie dnia :) Pomimo, że na razie podaje ogólniki, to czy mimo to nie brzmi to puki co wspaniale?

A jakie jest jego główne zadanie? Wydobycie naturalnego piękna i blasku naszej cery. Haha, wiem brzmi banalnie, ale... Makijaż jest bardzo dziewczęcy, dzięki temu odejmuje lat :) Nadaje się dużo bardziej niż wspomniane już konturowanie dla osób w każdym wieku, bo młodej osoby nie postarzy, ładnej cery zbytnio nie obciąży, nie doda lat dojrzalszej urodzie i nie będziemy musiały się przejmować nadto, czy nic z nas nie spłynęło :) Do tego dodaje cerze energii i maskuje zmęczenie. A poprawki w ciągu dnia to także nie problem, gdyż używamy tylko jednego produktu.

Co warto wiedzieć nim zaczniemy? Cóż najważniejszą rzeczą jaką musimy wiedzieć przy wykonaniu tego makijażu jest świadomość tego jak rozkłada się na naszej buzi światło. Jeśli mamy ładny zarys kości nie ma z tym większego problemu, jeśli jest inaczej potrzebować będziemy pomocy aparatu fotograficznego :) By dowiedzieć się gdzie nakładać rozświetlasz, najłatwiej zrobić zdjęcie z fleszem w ciemnym pomieszczeniu, lub wieczorem. W miejscach gdzie będzie najwięcej światła, powinnyśmy własnie nakładać produkt i tak osiągniemy właśnie efekt Strobing.


A teraz czas na najważniejsze, czyli jak wykonać makijaż? 
1. Przygotowanie cery, czyli dobry krem i podkład/puder mineralny/krem BB - lekka baza wyrównująca koloryt skóry, to co same lubicie i sprawdza się u Was idealnie, najważniejsze by dawało jak najbardziej naturalny efekt i nie zatykało porów. Jeśli masz bardzo tłustą cerę nałóż tez puder, najlepszy będzie taki który dobrze stapia się ze skórą, ale nie zabiera jej blasku - proponuje transparentny. 
2. Krok drugi to od razu "praca" z rozświetlaczem. Najważniejsze, by kolor dobrany był do twojej urody i dobrze się rozcierał. W zależności od okazji i efektu który chcemy uzyskać wybieramy rozswietlacz matowy, lub połyskujący (ja sama polecam rozświetlacz Inglot, HD Sculpting Powder: 503, matowy lekko żółty, a na specjalne okazje rozświetlacz Mary-Lou z The Balm, lub Lovely Sliver/Gold - w zależności od koloru waszej skory).
Wybierz więc swój ulubiony! Nie ma też większego znaczenia czy jest on konsystencji kremowej, czy stałej.

APLIKACJA ROZŚWIETLACZA:

Nakładamy go na:
a). okolice pod oczami - dokładnie całą długość wzdłuż kości, w kształt skrzydła, nie trójkąta
b) na grzebiecie nosa - linia wzdłuż całej długości
c). nad  i pod łukiem brwiowym
d). na szczycie czoła - lekko nad brwiami 
e). na brodzie
f). nad łukiem kupidyna

Wskazówka: Na początku najlepiej nakładać wszystko cieńszym pędzlem (do nabrania wprawy i znalezienia naszych "idealnych miejsc"), a następnie wszystko zblendować dużym i puszystym pędzlem. 


3. Podsumowanie: W tym miejscu kończy się praca z rozświetlaczem, a nasza buzia ma podkreślone kształty i nie wydaje się obciążona. Dalej wykańczamy makijaż według własnych upodobań. 


Szybko i prosto :) A nasza cera wygląda promiennie.  W celu pełnego obrazu jak powinien wyglądać ten efekt i co robić krok po kroku polecam wstukać w YT hasło: STROBING, tam znajdziecie mnóstwo tutoriali :) Sprawdź YouTube!



Mi osobiście efekt bardzo odpowiada, idealny na lato, fajnie wygląda w ciągu dnia, a z mocniej podkreślonym okiem i rozświetlaczem z połyskiem, wieczorem też się sprawdza. Podoba mi się też łatwość i szybkość wykonania tego "konturowania".  A jakie jest wasze zdanie? Próbowałyście, słyszałyście? Czy może nie jest to dla zupełnie za Was? 
pozdrawiam WeeMini

 ↓↓ OBSERWUJ BLOGA, JEŚLI CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO Z POSTAMI ↓↓

PODOBNE POSTY

15 komentarze

  1. Konturowanie w stylu KK to szaleństwo jak dla mnie:D Tyle "cudów" na sobie... To nie dla mnie!

    Strobing już może szybciej ale i tak jak patrze ile tego... Strach się bać!:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje makijaż KK to przegięcie :) w tym wypadku jest tego mniej, a efekt wcale nie gorszy, co mnie trochę szokowało, bo myślałam Żr nic z tego nie Bedzie. Na codzień i w pośpiechu zostanę przy tym co robie zawsze, ale na specjalne okazje, czemu nie 😉

      Usuń
  2. Pierwszy raz spotykam się z tym określeniem, ale ma to sens. Rozświetlacze uwielbiam, jednak do tej pory używałam ich bardzo oszczędnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama przez długi czas używałam rozswietlaczu tylko na szczytach kości, ostatnio jednak strasznie sie z nim zaprzyjaźniłam i maziam go gdzie moge :)

      Usuń
  3. Nie słyszałąm jeszcze o tym, ale ciekawe. Muszę się zaprzyjaźnić z rozświetlaczami, bo szczerze mówiąc rzadko używam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak z różami, podobają mi sie bardzo, ale sama raczej omijam ten element makijażu :)

      Usuń
  4. Pierwsze o tym słyszę, muszę spojrzeć na filmik żeby zobaczyć efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nieźle, pierwszy raz słyszę o czymś takim! Dzięki :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie podoba mi się efekt tego trendu, wolę konturowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wypróbować, a co :) Tylko śmignę kupić jakiś dobry rozświetlacz i biorę się do dzieła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najchetniej zobaczylabym to na zywo :P

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno wygląda o wiele bardziej naturalnie niż Kim Kardashian :) A to już duży plus ;) Na lato taki makijaż jest idealny.
    Jakich kosmetyków używasz do tego konturowania? Masz jakiś specjalny zestaw pędzli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, ze z opuźnieniem, problemy z dostawawcą internetu ;/ Jako podkład najczęściej "Wake me up" Rimmel, ostatnio próbuje też z CC z Clinique i również wygląda naturalnie :) Rozświetlacze zawsze 2: jako baze 503 z Inglota, najlepszy matowy rozświetlacz jaki miałam, na to już właściwy najczęściej sięgam po Silver z Lovely i to tyle :) Odrobina różu Kiko, tusz z Eveline i konturówka z Essence, cały makijaż nic więcej :) Lekko i delikatnie, a przy nawet gdy coś się zepsuje, albo zacznie spływać wygląda się bardzo ok :) I za to chyba lubię ten makijaż najbardziej :)

      Usuń
  10. Przygotowuję się do tutorialu ze strobingiem ^^ Bardzo mi się podoba ten efekt

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomysł ciekawy i na pewno efekt niezły.Ja jednak nawet nie próbuję , po prostu kompletnie się nie znam na konturowaniu :)

    OdpowiedzUsuń

@weemini