Ulubione rzeczy: Marzec 2015

Na początku marca dopadło mnie przesilenie, chyba odrobinę za wcześnie, ale ostatnio wszystko w naturze i tak rządzi się innymi prawami...


Na początku marca dopadło mnie przesilenie, chyba odrobinę za wcześnie, ale ostatnio wszystko w naturze i tak rządzi się innymi prawami,  więc nie ma nad czym się zastanawiać :) Pierwszą połowę miesiąca wegetowałam; czułam się przemęczona, a właściwie sama nie wiem czym :) Na szczęście druga połowa zmobilizowało mnie i poczułam siłę do działania; pewnie dopiero witamina D dotarła do mnie w pełni. Wiele można by powiedzieć, ale nie to że w marcu brakowało słońca; a nic nie działa na mnie tak pobudzająco jak jasne i dłuższe dni. W każdy razie początek miesiąca miał jednak negatywne skutki; odbiło się to na moim zdecydowaniu i w marcu, tak samo z reszta jak w ubiegłym miesiącu wybranie ulubieńców okazało się dla mnie nie lada wyzwaniem. W prawdzie i w tym miesiącu trafiło w moje ręce kilka nowych rzeczy (o tym na blogu już jutro), ale tylko jedna jest warta uwagi. Po zebraniu rzeczy do zdjęć w pierwszej wersji miałam tylko dwóch ulubieńców kosmetycznych i trzech nie urodowych. Odłożyłam wiec post na kilka dni, dałam sobie czas i gdy przyjrzałam się po raz drugi temu, mimo wątpliwości, ze znów będę przynudzać o tym samym dodałam kilka znanych już czytelnikom bloga produktów, oraz nie mogłam powstrzymać się od tego by wspomnieć o rzeczy, która już gościła w ulubieńcach, ale wyrasta na prawdziwy hit tego roku (i mówię to z pełną odpowiedzialność tego, że za nami dopiero jego pierwszy kwartał).  No dobrze już najwyższy czas skończyć paplaninę o niczym i przejść do (ciekawszych mam nadzieję) konkretów.  


 ↓↓ OBSERWUJ BLOGA, JEŚLI CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO Z POSTAMI ↓↓

PODOBNE POSTY

29 komentarze

  1. pudry z Inglota mam w planach wypróbować, bo cienie uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam ten tusz z Eveline :) jeden z lepszych jaki miałam, a kosztuje grosze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę upolować tę konturówkę z Essence! Narobiłaś mi smaka :) No a paleta od Lovely to już codzienność :) U mnie najbardziej ucierpiał pierwszy kolor, ponieważ używam go najpierw na każdą powiekę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tuszu Eveline jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam vansy! Sama mam dwie pary. :) Twoja są cudne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja dawno nie grałam w gry planszowe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Paletka z Lovely jest śliczna. Wszystkie kolory są w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  8. Również uwielbiam ten tusz Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta paletka Lovely zachwyca mnie kolorkami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Buty i paleta cieni są piękne ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. też sobie chwalę tą paletę, muszę zakupić jeszcze tą drugą wersję

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też ostatnio namiętnie używam tej paletki z Lovely :) Długo leżała nieużywana, a teraz stała się moją ulubioną :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze tej paletki, ale kolorystycznie wygląda bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tusz Eveline mam zamiar kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę się koniecznie wybrać po te konturówki z Essence :o

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie używałam konturówki do ust. Muszę się kiedyś przełamać

    OdpowiedzUsuń
  17. Vansy to jedne z nielicznych butów, których nie założę na stopy. Wyjątkowo mi się nie podobają:\

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha nigdy nie mów nigdy; mnie też się wydawało ^^

      Usuń
  18. moja ulubiona paletka cieni z Lovely:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ta paletka z Lovely: Nude Make Up Kit - piękne kolory. =)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też mam zielone oczy i bardzo bardzo lubię tą paletkę Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja rowniez przezylam wiosenne przesilenie. Nie bylo latwo :P Swietne pazurki :)

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne wyhodowałaś paznokcie :) Ja jeszcze do takich nie doszłam, bo jestem taka niecierpliwa że ciągle coś zmieniam i piłuję i piłuję... a raczej migdałki od piłowania na krótko to mi nie wyjdą :) Chociaż kto wie po tym co zobaczyłam u Ciebie.. :)
    Pudry z inglota mają cudowne odcienie ale niestety minusem w nich jest fakt, że są bardzo miękkie i szybko się coś kruszy i pyli... :(

    OdpowiedzUsuń
  23. A z czego jest ten cień w kredce ?

    OdpowiedzUsuń

@weemini