Yves Rocher, Sexy Pulp, Błyszczyk #recenzja

Dziś mowa o błyszczyku, który czyni cuda ;p Oczywiście żartuje, ale faktem jest, że błyszczyk "Sexy Pulp" od Yves Rocher, ma ...


Dziś mowa o błyszczyku, który czyni cuda ;p Oczywiście żartuje, ale faktem jest, że błyszczyk "Sexy Pulp" od Yves Rocher, ma właściwościowi powiększające usta, jednak każdy mam nadzieje dobrze wie, że nic nie jest w stanie przechytrzyć matki natury, oprócz dobrego chirurga ;p   

Wiec jak to jest z tym efektem powiększania ust? Technicznie rzecz biorąc usta usta maja być podrażnione przez efekt szczypania, a kolor i jego wilgotne wykończenie mają razem tworzyć wspomniany efekt.  Błyszczyk nałożony na usta faktycznie może szczypać. Pisze może, gdyż mnie zdarzyło się to tylko raz przy pierwszej aplikacji, mojej mamie wcale, a znajoma mówi, że ma tak przy każdym nałożeniu, potraktuje to jako indywidualną kwestię. Rozumiem, że to właśnie przez ten efekt szczypania, nasze usta maja być podrażnione, wiec i optycznie większe, cóż... Sama na sobie nie doświadczyłam tego efektu, nawet za pierwszym razem, choć dzięki koralowemu odcieniu moje usta są pełniejsze, a przy pomocy innych właściwości błyszczyka, o których więcej za chwile wydają się nasycone i lekko wilgne, co sprawia że wyglądają atrakcyjniej. Jeśli więc nie nie spodziewamy się spektakularnych efektów rodem z reklam, to jest to delikatny i ładny efekt, jednak powiększenie to tylko złudzenie optyczne. Gdyby jednak potraktować "Sexy pulp" jako tradycyjny błyszczyk, to jest o wiele lepiej :)

Produkt zamknięty jest w solonym opakowaniu z aplikatorem, który nie niszczy się w miarę używania, co uważam za plus, gdyż czasem w innych błyszczykach działy mi się z nimi różne cuda.  Jednak w opakowaniu jest dużo produktu i chyba jest ono źle zaprojektowane, gdyż zderza się ze maź wypływa. Konsystencja jest gęsta, treściwa i lepka, nie każdemu to odpowiada, jednak to właśnie te czynniki odpowiadają za trwałość, a i jej nie można odmówić "Sexy Pulp". Kolor jest intensywny i widoczny, znika z ust równomiernie, nie pozostawiając nieestetycznych śladów na ustach. Efekt nabłyszczenia jest ładny i naturalny; nietandetny jak czasem się zdarza błyszczykom - w przypadku tego produktu często mówi się o efekcie "mokrych ust". Produkt ładnie pachnie, ma też całkiem przyzwoity skład, jak na tę grupę produktów. 

Usta po aplikacji są nawilżone i efekt ten utrzymuje się nawet po "zjedzeniu się" błyszczyka; usta wyglądają na zadbane. 

Wadą na pewno jest cena, i wielkość opakowania, produkt jest niesamowicie wydajny i w moim przypadku (ale nie tylko) wykorzystanie całości, jeśli używa się też innych kosmetyków do ust jest niemożliwe przed upływem terminu ważności, który ma tylko 6miesiecy.

Na sam koniec uprzedzę jeszcze pytania o brak zdjęcia koloru, w tej recenzji nie chodziło o kolor (miałam kilka i wszystkie mają identyczne właściwości), a o walory samego produktu. Dobór koloru jest indywidualny, nie każdemu będzie odpowiadało to samo, gama kolorystyczna jest duża, dostępny jest też wariant z drobinki, mi one nie odpowiadają, są duże i wyczuwalne na ustach, jednak tak jak napisałam jest to kwestia indywidualnych upodobań.

Mój kolor to: KORAL
Cena bez promocji ok 30zł

 ↓↓ OBSERWUJ BLOGA, JEŚLI CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO Z POSTAMI ↓↓

PODOBNE POSTY

13 komentarze

  1. Szkoda że nie ma jednak swatcha, bo kolor w opakowaniu często jest inny niz na ustach czy ciele. Nie mniej jednak ja pewnie się nie skuszę bo moją miłością są matowe pomadki i reszta poszła w odstawkę :p

    OdpowiedzUsuń
  2. No to ja chętnie go sobie sprawię ,lubię szminki powiększające usta,a lekkie pieczenie czy szczypanie mi nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie przepadam za błyszczykami :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam go w kolorze różowym ^^ Dostałam go w ramach rekompensaty za to, że jakiegoś zestawu nie było ^^ Nawet go lubię

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam spore zapasy ustowe więc pewnie się nie skusze, ale kolor genialny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie wrzuciłaś jak się prezentuje na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię błyszczyków zdecydowanie wolę szminki lub jakieś masełka do ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak ja ale tu kolorek mi się podoba;)

      Usuń
  8. błyszczyki nie są dla mnie, choć kolorek podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale mocny kolor. Źle się czuję w takich odcieniach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze nic z kolorówki z YR :) Kolor jest bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Skoro powieksza usta to moje wygladaly calkiem jak u monstrum, na polowe twarzy hehe

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń

@weemini